Posted by: Ole on: 28 luty 2008
I znowu będę się zachwycać, zamiast dla równowagi i w duchu tego blogasa trochę pofuckać. Znowu spotem, bo znowu dobry wyłowiłam: najnowszą reklamówkę Czasoumilaczy dla komórkorzystaczy Plusa.
Nie wiem, czy to wciąż robota Mumio, nieważne: fajowy spot. W klimacie epoki, z jajem, bardziej lekki, łatwy i przyjemny niż wykorzystany motyw “Bananowego Songu” VOXu z 1979 r. Oraz dlatego fajowy, bo takim językowym sklejkom, jak “czasoumilacz” (kolejnej po “czasowstrzymywaczu”) zawsze mówię “o, taaak”. To je prosto miodova reklamka, z kiczowatszym od pierwowzoru motywem bohemistycznej adaptacji dwudziestoośmioletniej starzyzny. Cudo.
A oryginał wygląda(ł) tak:
[...] Original post by Ole [...]
[...] Original post by Ole [...]