Posted by: Ole on: 8 kwiecień 2008
Rozwiewam wątpliwości tych, którzy w pierwszej chwili po usłyszeniu hasła “Prałat Mobile” pomyśleli jak ja, że prałat Jankowski wchodzi w biznes motoryzacyjny i rusza z masową produkcją kuloodpornych skrzynek na kółkach do przewozu prałatów, wzorowanych na papamobile.
PRAŁAT MOBILE to najnowsze mediowe przedsięwzięcie największego kombinatora polskiego kościoła katolickiego, który wygłówkował ostatnio, że powiększy swoje imperium dobudówką w postaci sieci telefonii komórkowej.
Czego by nie mówić, jedno Henry’emu trzeba przyznać: garściami czerpie z sobie tylko znanej studni niekonwencjonalnych pomysłów i nigdy nie wiadomo, co z niej wyłowi. Ano właśnie – co następne? Msze przez Internet? Obozy poprawcze dla księżokreatur, którzy nie potrafią utrzymać na wodzy człowieczych popędów i pożądań? Poradnik “Autoegzorcyzmy w weekend, czyli opętani przez szatana uleczcie się sami”? Niezbadane są ścieżki, którymi podążają myśli pana tego, spodziewać się więc można po nim dokładnie wszystkiego.
12 kwiecień 2008 @ 17:04
Gdyby ludzie byli mądrzejsi i nie dawali na tacę, to by się te kościelne ścierwa tak nie dorabiały.