Posted by: Ole on: 21 kwiecień 2008
Macie na familii stanie jakieś 9-letnie dziewczę, które w okolicach maja, na mocy przepisów kościoła katolickiego zostanie wbite w koronkową sukienusię albo obojnaczą albę, a następnie odpytane z pacierzy i postawione przed pierwszokomunijny ołtarz celem zaślubin z naukami JCh? Jeśli tak i jeśli przez pokrewieństwo z owym będziecie uczestniczyć w wiadomych uroczystościach, to prawdopodobnie właśnie główkujecie nad prezentem. Myślicie: co by tu…? Kilkudziesięciogigabajtowy MP3 Player? Komputer? Wystrzelony w kosmos rower z pięciuset przerzutkami i wbudowanym GPSem? Gruba na dwa palce, nieśmiertelna koperta?
Eee, dajcie spokój. Podarkowa klasyka, trywialnie przyziemne podarunki bez szczególnego związku z komunijnym świętem, jest passé. W niebyt spycha ją szlachetna symbolika – pierścień dziewictwa błogosławionej Karoliny (foto niżej). Oto co aktualnie okupuje pierwsze miejsca rankingów najbardziej en vogue komunijnych prezentów. Jedyne 50 zł i problem z głowy. Co więcej, zyskujecie władzę nad ścieżką rozwoju życia seksualnego komunizującej się dziewięciolatki…
“Jak to: władzę?” – zapytacie. A tak to., bo ofiarowanie, przyjęcie i noszenie rzeczonego pierścionka oznacza mniej więcej “daję sobie na wstrzymanie z seksem aż do ślubu”. Taka jego idea.
Szlachetne – prawda? – uwiązać dziewczyninę obietnicą trwania w czystości dla “miłości, która poczeka”. I nieobłudne – wierzyć, że niedorosła panna zrozumie głębokie przesłanie daru. No i całkowicie nienaiwne to przekonanie obdarowującego, że człowiek płci damskiej na całe dziewięć lat stary – i na tyle mądry – będzie wiedział, co to czystość, co wstrzemięźliwość, co dziewictwo, co dotrzymanie zobowiązania.
Nie lepiej od razu wręczyć komplet stalowej bielizny (foto niżej) i zadrutować na oczach rodziny? Tyleż to proste, co nie pozostawiające wątpliwości: a po co, a do czego, a w jakim celu.
Ciekawam, kto pierwszy wpadł na pomysł obrączkowania pierwszokomunistek? Inspiracji odgórnych, kościelnych, mimo wszystko nie wietrzę (wystarczy poczytać spowiedzi księży w temacie). Prędzej o agitację propierścieniową podejrzewałabym cnotliwą panią Rzecznik Obrony Praw Dziecka, Ewę Sowińską (tę od obostrzonego cenzusem pełnoletności przyzwolenia na seks). Albo jakieś stowarzyszenie papiesszych od papieża ciotek, zapatrzonych na szalejący za oceanem żywioł ruchów czystościowych (jak True Love WaitsSilver Ring Thing) czy , których członkowie emblemują się a to pierścionkami, a to wisiorkami na znak ochrony kwiatów swoich kobiecości i męskości przed pokusami, na jakie wystawia je rozerotyzowana współczesność…
Polska… (nie wspomnę już nawet, że zamieszkała przez śliczne, katolickie małpy, które zeżrą każdego banana, byleby miał na skórze wypalone “made in USA”) …to dziwny kraj. Jak słowo daję.
Taa… Siedzisz przed tym ekranem i lasujesz sobie resztki fałdek, troszke ruchu dziewczyno, bo niedługo będziesz wyglądała jak te Twoje kupy!!!
Haaahaaa jaką nieznzjomą??? No jaką Szympansie???
Humor dziś mam wyśmienity, tylko czasu brakuje na rozmowy o dupie!
“Nie tędy droga koleżanko, nie tędy… Nie ta szuflada i nie ta książka”
Zawsze chcesz być górą prawda? W każdej sytuacji szukasz kija. Nie musisz mi pomagać, pomóż sobie. Cześć:)
I o tym właśnie mówię… Jak zegarynka…
a ja chce sama mieć taki pierścień, rodzice jak to usłyszeli to byli zdziwieni, ale sie ucieszyli, że chce wybrać taką drogę życia! mam 12 lat, w najbliższe wakacje skończę 13 i chce zachować siebie aż do ślubu. podjęłam tą decyzje 2 lata temu i do tej pory ją utrzymuje.możecie sobie mówić, że małolata ma jakieś urojenia i że i tak nie dotrzymam postanowienia, ale ja i tak wiem, że jeśli będe chciała to dam rade…
Ja zgadzam się z diddy :) też chce taki pierścionek. Myślę, że jak powiem rodzicom żeby mi kupili to się ucieszą. Chcę mieć dystans do spraw łóżkowychi chcę zostawić to do ślubu.
Temat wprawdzie stary, ale sie wypowiem. Jednak to napisze. Kobieto co ty mozesz wiedziec w wieku 13 lat? Moja obecna narzeczone miała 17 i tez mowila ze czeka az do slubu… kilka miesiecy minelo i juz postanowienie poszlo w odstawke. I to nie o to chodzi ze miala slabo wole… o nie! Poprostu jak spotkasz kogos… i bedziesz wiedziec ze to ta osoba to wrzucisz ten pierscien do pierwszej rzeki. Albo co gorsza nie spotkasz nikogo Bo my faceci juz tak mamy, że takie wlasnie rzeczy nas odstraszaja. Takie z nas bestie. Przykre, ale prawdziwe. Chyba ze spotkasz kogos i po 2 tyg wyjdziesz za maz ^_^
11 listopad 2008 @ 17:14
Dziewczyno!!! Ale Ty masz wydeptany mózg!!! Masz kogoś bliskiego oprócz rybek? Kto z Tobą wytrzyma, taki charakterek to na bezludzie się nadaje.