Posted by: Ole on: 12 Sierpień 2008
W sumie nic nadzwyczajnego, ale z kłamstw fotoszopa tak łatwo i przyjemnie się szydzi… Tym bardziej przyjemnie, gdy odpowiedzialni za fotołgarstwo nierozważnie, jak na tacy, sami podają corpus delicti pod osąd, pokazując równocześnie dwa zdjątka – au naturel i au photoshop – np. twarzy jednej osoby.
A konkretnie, kiedy robią jak internetowa redakcja magazynu FILM, która wystawiła na swojej stronie zdjęcie artykułowe (niżej po prawej) z Meryl Streep w wersji nieupiększonej (noo, żeby nie być posądzonym o naiwność, powiedzmy “wyretuszowanej nieznacznie”), a obok niego (niżej po lewej) – okładkę FILMU z megaturbowygładzoną Meryl…
Coś pięknego.
Źródło: Magazyn FILM
[...] Era retuszera! 22 wrzesień, 2008 Kategoria wpisu: 1, grafika — bujak @ 21:55 Tags: grafika, photoshop, retusz Cyfrowy retusz zawsze mnie kręcił zawodowo. Poprawianie natury w taki sposób, by nikt nie zauważył cyfrowej ingerencji to sztuka. Wystarczy zobaczyć okładki naszych czasopism kobiecych. Te z niższej półki to prawdziwa gratka dla grafików. Nie ma sensu wysyłać ich na Photoshop Disasters, bo tam są lepsze kwiatki, ale trzeba przyznać, że czasem graficy potrafią pojechać. Trafia się też najlepszym, bo nie tak dawno, okładkę Magazynu Film zdobiła Meryl Streep z twarzą odmłodzoną o jakieś 40 lat (po fotkę odsyłam na bloga SUGARFREE). [...]