Posted by: Ole on: 16 luty 2009
…bo się spocisz!
Jak (kwadratowo i nieporadnie, acz soczyście, to fakt) Kamil Durczok przeklinał, każdy widział i słyszał. Nie byłabym sobą, gdybym i u siebie nie podniosła maleńkiego larum i nie odnotowała tego, jakże barwnego, f a k t u.
BTW, Kamilu – czem prędzej uderzaj na korepetycje z rzucania mięchem do osobnika (Tomka Lisa?) bieglejszego w kurwinterpunkcji. Bo przeklinanie to osobna sztuka i fechtunku wulgaryzmami to się też, stety, trzeba naumieć.
Nie działa wideo? JUŻ nie działa? Spróbujcie TĘDY albo OWĘDY
(DOPIS 17-02-09) No, tośmy sobie najpierw pobluzgali, zmyli głowę Rurkowi, potem wyczyścili – stół z farby, sieć z niewygodnego wideo, to teraz przyszła pora na żarty. Uwaga, Kamil ma do siebie dystans! Kamil potrafi nie tylko grubym słowem, ale i dowcipem sypnąć! Kamil umie rozluźniać napiętą atmosferę. Jednak.
(DOPIS 18-02-09) Może i Kamil potrafi żartować, ale mnie się dużo bardziej żart Burger Kinga podoba (chwali się takie podejście oraz inicjację medialnego dialogu i bardzo prawdopodobnej nagonki paparazzich na wszystkie przybytki ww. fastfoodowni, z nadzieją, że uda się upolować Durczoka nad kawałkiem zdechłej, przemiędlonej w burgera krowy). Dopisuję dla rejestracji rozwoju afery mięsnej, jaką rozpoczął szef “Faktów”:
- W naszej ocenie Pan Kamil Durczok nie tylko zachował się jak prawdziwy mężczyzna, ale i miał odwagę być sobą – powiedział Robert Lis, brand manager marki Burger King w AmRest. – Dlatego z prawdziwą przyjemnością przesyłamy panu Kamilowi Durczokowi kupon na darmowe, nieograniczone korzystanie z oferty restauracji Burger King w Polsce. Nieskromnie uważamy, że Burger King to najlepsze “mięsne” miejsce w Warszawie - dodał Robert Lis. – Skoro zatem “rzucanie mięsem” w miejscu pracy budzi tak wiele kontrowersji, z radością dajemy Panu Kamilowi Durczokowi możliwość robienia tego w naszej restauracji.
I jedno mnie teraz dręczy pytanie: co na to Kamil?!
Heh, i jeszcze jeden ciąg dalszy – opisany przez “zjadającą” Eirenę:
http://zjadamyreklamy.blox.pl/2009/02/Burger-King-pokochal-Durczoka.html
[...] Comment! Aka Kamil Durczok wyznaje i się z lekka kaja. Aka sumplement do Uje…brudzonystółgate. [...]
17 luty 2009 @ 16:24
Bardzo słusznie upamiętniłaś – też się dziwię tym nożycom:/ Tymczasem we wczorajszych faktach ostatnie słowa prowadzącego brzmiały mniej więcej tak:
“Jutro spotykamy się jak zwykle przy czyściutkim, jak niemal codziennie stole” :)
P.S. Słowo “kurwinterpunkcja” urocze!