Posted by: Ole on: 1 marzec 2009
Że też ja tego jeszcze tutaj nie wrzucałam. Najwyższy czas! Taki kiedyś insert gazetowy dorwałam: czarna kredka do oczu plus czarny lakier, aka wszystko, co niezbędne, żeby przepoczwarzyć się w emo-wrażliwca. Wrzutka pochodzi z jakiegoś bauerowskiego szmatpismaka dla młodzieży, przypuszczalnie Bravo.
Skąd mam? Będąc kryptoemo (osobnikiem, co otwarcie pluje na emo-młodzież, a po kryjomu, przy kastratycznych wtórach androgyna z Tokio Hotel, robi sobie czarne krechy na oczach i charakterystyczny zaczes na łbie) nie mogłam się oprzeć i nie wydębić tego zestawu czas temu od koleżanki z pracy (mającej od czasu do czasu do czynienia z wyżej wymienionym tytułem Bauera – w ramach obowiązków zawodowych).
PS Jest na sali emo pożądające zestawu? Opchnę po cenach hurtowych. Zgłoszenia słać mailem.