Posted by: Ole on: 2 grudzień 2009
Rzecz z gatunku popieprzonych kurczaków Laysa. Porąbana i ulubiona.
Via mBankTV
Posted by: Ole on: 15 czerwiec 2008
Czyżby oferta stacji muzycznej VH1 (odnogi MTV), była tak dobra, jak promująca ją reklama z ostatniej kampanii “Chciałabym już dorosnąć do VH1″? Z muzyką tak dobrą, jak ten poster niżej? Z prowadzącymi równie uroczymi? Z audycjami oraz pomysłami na nie tak świeżymi i wyśmienitymi, że, za przeproszeniem, na wymioty zbiera?
To ja chyba nie chciałabym [...]
Posted by: Ole on: 4 czerwiec 2008
To fragment foty reklamowej pewnego szwajcarskiego sex shopu:
…która to fota w całości wygląda
Posted by: Ole on: 3 czerwiec 2008
Pytanie brzmi: czego twarzą (jakiej kampanii reklamowej) jest ten stary, zmęczony kogut? “Powiedz NIE! niehumanitarnemu traktowaniu drobiu”? “Powiedz TAK! poprawie warunków życia w kurniku? “Krzyknij STOP maltretowaniu zwierząt hodowlanych”?
Odpowiedź >>
Posted by: Ole on: 17 kwiecień 2008
Co zrobić, żeby reklama w Internecie nie denerwowała, a była dopasowana do potrzeb i oczekiwań odbiorcy? Przede wszystkim go o to zapytać i się dostosować. Jak zapytać? Okazuje się, że najlepiej przy pomocy pop-upa (takiego, jak patrz niżej). Nic to, że jest on przy okazji jednym z bardziej irytujących instrumentów net-komunikacji; grunt, że skuteczny. Tylko [...]
Posted by: Ole on: 9 kwiecień 2008
to jest to!
Nie wiem (naprawdę, nie wiem…), dlaczego zamieszczający to wideo na jutubie napisał o nim “najgorsza polska reklama”*?
Posted by: Ole on: 3 kwiecień 2008
W ramach kampanii COCA-COLI z 2006 r. pod hasłem “Razem smakuje lepiej”, bloki reklamowe terroryzował spot, w którym senior rodu, szanowny dziadek (patrz foto niżej), najpierw twierdził, że “za jego czasów nie robiło się tego, że zakazane było tamto, a już z pewnością cola – cola do obiadu – była nie do pomyślenia”, a po [...]
Posted by: Ole on: 2 marzec 2008
Óps, że zacytuję klasyka, aj did it egejn… No, bo reklama. Egejn. Trudno, najwyżej przebranżowię Sugara i zrobię go składowiskiem fajnych (albo i niefajnych, w zależności jak wiatr zawieje i mój humor dopisze) spotów. Enyłej, dziś kilka reklamówek robionych dla jednej marki, CARTLON DRAUGHT. Piwa takiego australijskiego.
Nie lubię piwa… Ba, nie cierpię. Ale Carltona nie [...]
Posted by: Ole on: 28 luty 2008
I znowu będę się zachwycać, zamiast dla równowagi i w duchu tego blogasa trochę pofuckać. Znowu spotem, bo znowu dobry wyłowiłam: najnowszą reklamówkę Czasoumilaczy dla komórkorzystaczy Plusa.
Nie wiem, czy to wciąż robota Mumio, nieważne: fajowy spot. W klimacie epoki, z jajem, bardziej lekki, łatwy i przyjemny niż wykorzystany motyw “Bananowego Songu” VOXu z 1979 r. [...]
Posted by: Ole on: 27 luty 2008
Coś dla bardzo wytrwałych, bardzo wiernych, bardzo wierzących i w ogóle bardzo bardzo. Dla tych, co są mniej bardzo albo w ogóle nie bardzo – korzystanie z usługi montażu tylko w ramach kary i pokuty za ciężkie grzechy. Bardzo ciężkie.
Wykopalisko pochodzi od mon cher ami z bipi
Posted by: Ole on: 24 luty 2008
Ha! Pan Legenda w Polsce, dla Polaków, w propolskim nastroju, wywalający na wierzch swoje, a jakże, polskie korzenie, pożądający polskiego kredytu gotówkowego, polskiego banku…
…rozczulonam!
JOHN Monty Python CLEESE oddał swój angolską ironią wykrzywiony fejs do dyspozycji BZ WBK: wystąpił w kampanii reklamowej ichniego kredytu, ponoć tak wykalibrowanego, że każdy go chce, nawet, jeśli nie jest Polakiem, [...]
Posted by: Ole on: 17 luty 2008
No to sobie pojechali FIATEM 500… Po całości! Po sentymencie, historii, znakach, symbolach, tropach – po wszystkim: wrzucili do jednego worka, wymieszali, wstrząsnęli i podali. Co podali? Patetyczny reklamowy bełt, nie do przełknięcia, szumnie nazwany MANIFESTEM:
Ach, czegóż tu nie ma? Jest przytulne cinema paradiso, kinowy magik, który uruchamia historyczną maszynerię czasu, [...]
Posted by: Ole on: 16 luty 2008
Jeden z chlubnych wyjątków polskiego rynku reklamowego od reguły, że komerszal musi być nudny, smutny, płaski, siermiężny, bardziej tumaniący i przestraszający, niż skłaniający do zakupu. Oto błyskotliwy dowód na to, że producent, w tym wypadku Frito Lay Poland, może mieć poczucie humoru i odwagę, aby wpuścić pod strzechy, ogłupione spociakami płynu do zmiękczania, przechodzącego [...]
Posted by: Ole on: 6 luty 2008
Oto i fragment świątecznej reklamy prasowej sprzed paru lat tego elektroagiedemarketu, który chwali się, że stargetowany jest dla nie-idiotów. Nie wnikam, w jakim stanie są zwoje mózgowe klientów owej sieci, ale do kondycji intelektualnej ekipy MediaMarktu miałabym poważne zastrzeżenia: bo żeby wymodzić taaaką promołszyn (luk tekścior dałn), to naprawdę trzeba mieć coś nieźle [...]
Posted by: Ole on: 1 luty 2008
I to z jednej gazetki reklamowej któregoś z hipermarketów. Plus jakiś paragon. Wycięte i na wieczną pamiątkę, przez wzruszenie, jakie gazetkowa twórczość marketowa we mnie wywołuje, zachowane. Fajne, fajne.